Dla niektórych to „tylko” czerwone policzki, dla innych kobiet powód, by odwołać piątkowy wieczór z przyjaciółmi albo unikać patrzenia w lustro. Trądzik różowaty (rosacea) to nie tylko problem kosmetyczny. To przewlekły stan, który niesie ze sobą niewidzialny, ale tym cięższy ciężar.
To coś więcej niż estetyka: liczby, które mrożą krew w żyłach
Badania pokazują rzeczywistość, o której nie mówi się w reklamach kosmetyków do makijażu:
- Pacjenci z trądzikiem różowatym mają nawet 5-krotnie wyższe ryzyko depresji niż reszta populacji.
- Aż 75% kobiet przyznaje, że z powodu stanu swojej skóry czuje się niepewnie, skrępowanie, a czasem wręcz społecznie sparaliżowana.
Trądziku różowatego nie da się na razie całkowicie wyleczyć, ale można go skutecznie utrzymywać pod kontrolą. A klucz do jego wyciszenia może leżeć tam, gdzie być może byście się go nie spodziewali — w kontroli histaminy.
Czerwone wino i płonące policzki: co mają ze sobą wspólnego?
Znacie ten moment? Wypijecie kieliszek wina, zjecie ostre jedzenie albo wyjdziecie na słońce i w ciągu kilku minut wasze policzki zamieniają się w płonące mapy. To nie przypadek. Te czynniki wyzwalające (triggery) mają wspólny mianownik: wywołują w organizmie uwalnianie histaminy i następcze rozszerzenie naczyń krwionośnych.
Właśnie tutaj zaczęła się zaskakująca historia kropli REHISTA. Pierwotnie opracowywaliśmy je dla osób z nietolerancją histaminy, ale zaczęliśmy otrzymywać mnóstwo wiadomości, które nas zafascynowały — kobiety z trądzikiem różowatym zgłaszały, że Rehista pomaga im wyraźnie łagodzić także objawy zaczerwienienia.
„W końcu mogę w piątkowy wieczór napić się wina z koleżankami. Biorę Rehistę i już nie boję się, że po pierwszych łykach będę miała płonące policzki” — napisała do nas jedna z klientek. A podobnych historii było wiele.
Dlaczego REHISTA pomaga przy trądziku różowatym?
Trądzik różowaty wiąże się z nadmierną reakcją naczyń krwionośnych i miejscowym stanem zapalnym skóry, w którym kluczową rolę odgrywa uwalnianie histaminy z komórek tucznych (mastocytów). REHISTA zawiera dwa składniki aktywne:
- Palmitoiloetanoloamid (PEA) — całkowicie naturalna dla organizmu substancja, która moduluje aktywność mastocytów. Gdy te komórki są „spokojniejsze”, jakby „uśpione”, nie uwalniają histaminy powodującej uderzenia gorąca i flushing.
- EGCG — naturalny silny przeciwutleniacz, który pomaga skórze lepiej radzić sobie ze stresem oksydacyjnym.
Krople podaje się pod język dla szybkiego wchłaniania. Elastyczne dawkowanie pozwala dostosować dawkę do konkretnej sytuacji — na przykład przed piątkowym kieliszkiem wina. Zaletą jest również możliwość wygodnego dostosowania dawkowania także dla nastolatek.
3 wskazówki, jak zepchnąć trądzik różowaty na dalszy plan
- Poznaj swoje czynniki wyzwalające. Wiedz, co Cię „rozgrzewa” — wino, ostre jedzenie, słońce — i przygotuj się wcześniej.
- Leczenie stanu zapalnego także od środka. Miejscowe kremy są ważne, ale trądzik różowaty ma również wymiar ogólnoustrojowy. Celowane wsparcie od wewnątrz jest skuteczniejsze i odpowiednio uzupełnia terapię miejscową.
- Nie lekceważ stresu. Gdy masz sytuację pod kontrolą, poziom stresu spada — a mniej stresu oznacza mniej zaczerwienienia.
Trądzik różowaty nie musi Cię definiować ani zamykać w domu. Jeśli zrozumiesz, że Twoja skóra po prostu nadmiernie reaguje na bodźce wewnętrzne, możesz podać jej pomocną dłoń. Wypróbuj drogę, którą odkryły same nasze klientki.
Dr Peter Blaško
Dyrektor ds. badań i rozwoju PHARCO GRANCREO



